Czwartek po 1 Niedzieli Wielkiego Postu

Dzisiejsze offertorium przywołuje dobrze znane nam słowa:

Gustáte, et vidéte, quóniam suávis est Dóminus.

Skosztujcie i zobaczcie, jak słodki jest Pan.

Zwłaszcza po dniu postu ścisłego 😉. Środa jest jednak tylko rozbiegówką przed dubletem piątkowo-sobotnim. Zwłaszcza sobota jest trudna, bo jest to drugi dzień postu bez odpoczynku. Kiedyś spróbowałem, chyba właśnie w sobotę Suchych Dni, nie jeść zupełnie nic. Dało to w sumie 32-godzinną przerwę w jedzeniu, ponieważ doszła do tego noc przed i noc po sobocie. W niedzielę wstałem dość wcześnie, przygotowałem sobie musli, zjadłem i… położyłem się dalej spać. Po pół godzinie wstałem jednak, zrobiłem jajecznicę, zjadłem i… położyłem się ponownie. Po kolejnym odpoczynku nadal nie czując się zupełnie na siłach zrobiłem sobie kawę i dopiero wtedy stanąłem na nogi.

Poszczenie – jak wszystko inne – wymaga treningu. Żeby osiągnąć efekt, trzeba po prostu przygotowywać ciało (umysł!) na taki wysiłek. Żyjemy w absolutnie komfortowych warunkach, bardzo rzadko doświadczając uczucia naturalnego głodu. Pan Jezus pościł 40 dni nic nie jedząc. Czy to możliwe? Czy człowiek może tyle wytrzymać? Dr Ewa Dąbrowska w ostatniej rozmowie z Janem Pospieszalskim opowiada jak poznawała naukowo reakcje organizmu na post, korzystając z doświadczeń dr Nikołajewa pracującego w Tarnopolu na Ukrainie. Stosowano tam tzw. „post wodny” (znany też jako „terapia rozgruzowująca”), który trwał nawet 30 dni. Inny przykład: Ann Barnhardt opowiada w audycji #207 o swoich doświadczeniach z postem 20-dniowym, podczas którego piła jedynie elektrolity. Eksperyment miał trwać 21 dni, ale został przerwany z powodu tracenia wzroku (zaciemnienie obrazu). Mamy też świadectwo św. Maksymiliana Kolbe, który przeżył 2 tygodnie nie tylko nie jedząc, ale i nie pijąc! Najbardziej ekstremalnym przypadkiem jest jednak pan Angus Barbieri, który pościł przez… 382 dni. Wydaje się to być niewyobrażalne, ale trzeba uwzględnić, że startował z masą początkową 207 kg. Na koniec postu miał jednak całkiem solidne 82 kg!